Dla rodziców małych dzieci oraz przyszłych rodziców, aby wspierać Was w wychowywaniu oraz rozwijaniu zdolności i inteligencji Waszego dziecka. Zapraszam serdecznie rodziców, którzy chcą stworzyć balans między umiejętnościami a kreatywnością, którzy chcą wychowywać dziecko w atmosferze miłości i akceptacji oraz pomóc mu osiągnąć pełnię możliwości. Tu znajdziecie ciekawe pomysły na wychowanie ze świata. które zaczerpnięte są zarówno z tradycji, jak i z najnowszych badań. Blog prowadzi Aneta Czerska, lider edukacji prawopółkulowej.




Blog > Komentarze do wpisu

Rekordowe wózki dla dzieci

Rekord w kategorii "wielkość wózka" należy do Duńczyków. Dlaczego?

Duńczycy prawie nie używają wózków spacerowych. Najpopularniejsze są gigantyczne, czarne, głębokie wózki. Dominują one zdecydowanie w tutejszym krajobrazie. Trudno nawet znależć inny kolor czy kształt.

Aby wyjaśnić przyczynę tego zjawiska, muszę wspomnieć, że Duńczycy są przekonani, że dzieci powinny spędzać jak najwięcej czasu na dworze. To zmniejsza ryzyko alergii. Dlatego każdą drzemkę dziecko spędza w wózku na zewnątrz.

Tylko noc dziecko spędza w łóżeczku. Każda drzemka nawet wieczorna, czy bladym świtem odbywa się w wózku na zewnątrz. I to niezależnie od pogody. Jakież zdziwienie wywołał u mnie wózek koło drzwi moich sąsiadów, gdy w listopadzie o godzinie siódmej wieczorem wybiegałam po mąkę do pobliskiego sklepu. Było całkiem ciemno i padał drobny deszczyk. Przeszywał dotkliwy chłód. Ale o to Duńczycy się nie martwią, gdyż mają wspaniałe ubrania, kombinezony i specjalne pokrowce na wózki.

Dziecko potrzebuje drzemki często do 3 roku życia, a czasem dłuzej. Dlatego do duńskiech wózków musi zmieścić się nawet trzylatek. 

W placówkach, które zajmują się opieką nad dziećmi w wieku 0-3 lat lub 0-6 lat, znajdują się specjalne wiaty, a pod nimi wózki dla dzieci, które potrzebują drzemki. Wózki wystawiane są do ogrodu, a chowane pod wiatę tylko w przypadku silnych opadów. 

Duńczycy wiedzą, że gdy wyjeżdzają za granicę, musza kupić dodatkowy mniejszy wózek, gdyż ten, którego używają nigdzie się nie zmieści. Są jednak wierni tej tradycji. Są wręcz dumni z duńskich rozwiazań i pomysłów na wychowanie dziecka.

Dlaczego mogą być dumni? Każda chwila, kiedy dziecko jest uwięzione, ograniczone jest chwilą straconą dla rozwoju. Tu jednak dziecko będąc w wózku jest na dworze, hartuje się i kształtuje swoją odporność. Czas aktywności może spędzać właściwie - na rozwoju swoich umiejętności - pełzając, raczkując w domu. A kiedy jest zmęczone, drzemie na swieżym powietrzu. A rodzic ma czas dla siebie.

 

sobota, 08 stycznia 2011, uniwersytetrodzicow
{time}, 5219081
Komentarze
2011/01/20 20:42:02
To prawda. Moje sasiadki tez wystawiaja spiace dzieci w wozkach. Poczatkowo mnie to szokowalo, z czasem sie przyzwyczailam :) Pozdrawiam.